Wielkie denko!



Hej!
Ostatnio termometry pokazały -15 stopni, dodatkowo przypałętała się do nas grypa, byłam uziemiona w domu więc postanowiłam zabrać się za wiosenne porządki! Bo niby czemu nie można ich robić w lutym 😅😅

Zajrzałam do mojej szafki z kosmetykami i wygrzebałam kilka różnych specyfików o których chciałam Wam powiedzieć parę słów i podsumujemy czy jest to hit czy jednak kit..




No to lecimy... :)

Bielenda Carbo Detox - oczyszczający żel do mycia twarzy 
Cena: ok 16 zł - 195g

Według obietnic producenta żel ten ma za pomocą węgla aktywnego oczyszczać twarz z zaskórników. Nie bez powodu znalazł się on u mnie ponieważ od lat zmagam się z tym problemem i pokładałam w nim naprawdę ogromne nadzieje. No i cóż, jeśli chodzi o zaskórniki, tak jak były tak są i mają się całkiem dobrze, pod tym kątem się nie sprawdził. Łagodnie oczyszcza buzię, ot taki zwykły żel do mycia. Ale jego zapach dla mnie jest obłędny! Pachnie arbuzem a ja kocham arbuzy i ich zapach, więc tylko z tego powodu mogłabym go używać cały czas. A czego w nim nienawidzę? Wiadomo, żel z węglem [więc mogłam się tego spodziewać] ma kolor czarny i mycie nim powoduje że mam ogromnie ubrudzoną umywalkę co niestety doprowadza mnie do szału.




Opinia: Żel ani nie pomaga ani nie szkodzi, jeśli komuś nie przeszkadza dodatkowe sprzątanie a zapach wpada w gusta to polecam, ja niestety go więcej nie kupie ponieważ nie usuwa moich zaskórników a sprzątania mam po dziurki w nosie.


Uroda Professional Lift Extreme, mleczko do demakijażu 3 w 1
Cena: ok 10 zł - 200 ml






Nawilżająco-liftingujące mleczko micelarne do mycia i demakijażu każdego rodzaju skóry dojrzałej 40+. Skutecznie usuwa makijaż i inne zanieczyszczenia skóry. Doskonale zastępuje mleczko oraz tonik. Preparat posiada lekką, nietłustą konsystencję. Działa przeciwzmarszczkowo i nawilżająco.

Tyle z opisu producenta, ale przy pierwszym użyciu już nie jest tak kolorowo. Niestety produkt ten totalnie mi się nie sprawdził, opornie mu szło z domyciem makijażu, ponadto zostawiał na skórze lepki, nieprzyjemny film, po jego zastosowaniu miałam uczucie brudnej twarzy i ściągniętej skóry po dłuższych próbach testowania zapchał mi pory. Nawet jego cena nie jest jego plusem, pomimo że jest niska to i tak za wysoka za produkt który nic nie robi :)

Opinia: TOTALNY KIT.




Evree, Magic Rose, Różany olejek do mycia twarzy do wszystkich typów skóry
Cena: 16,99 za 200 ml 





Na ogół nigdy nie lubiłam zapachu różanego w kosmetykach, zawsze kojarzył mi się z typowymi "babcinymi" kosmetykami ale ten...to po prostu cudo i albo się zestarzałam i teraz zapach wpisuję się w moje preferencje albo olejek z Evree ma tak wyjątkowy apetyczny zapach. Sam produkt jest świetny, idealnie rozpuszcza nawet wodoodporny makijaż pozostawiając skórę czystą, nawilżoną jednak bez tego lepkiego uczucia jak produkt wyżej opisany. Ja zawsze twarz myje nim dwa razy, pierwszym razem długo masuje olejkiem z odrobiną wody aby rozpuścić makijaż a drugi aby doczyścić skórę, po przetarciu twarzy wodą micelarną płatek jest zupełnie czysty. Jest bardzo wydajny, używałam go ok 3-4 miesięcy i zapłaciłam w hebe za niego ok 10zł więc ogromny plus za to :) Produkt i zapach jest tak cudowny że zamierzam jeszcze zaopatrzyć się w tonik różany, mam nadzieje że będzie równie udanym produktem.

Opinia: HIT.




Nivea, Hairmilk, Mleczna odżywka do włosów o normalnej strukturze
Cena: 14,99 za 200 ml





Odżywka super, ma przepiękny delikatny zapach jednak wyczuwalny na włosach. Moje włosy mają tendencje do puszenia się, jeszcze teraz po nieudanym zabiegu u fryzjera [o którym pisałam TU] dodatkowo bardzo się plączą, odżywka daję radę, włosy sprawiają wrażenie nawilżonych, mniej się plączą, są gładsze - ale nie oklapnięte i dodatkowo pięknie się błyszczą. Z daleka można by nawet nie zauważyć że są aż tak zniszczone :) Co do wydajności ciężko mi powiedzieć ponieważ ja mam nawyk nakładania kolosalnej ilości odżywek więc pod tym kątem nie jestem wiarygodną testerką 😅😅 Z tej samej serii miałam również szampon, ale ja generalnie nie przyzwyczajam się do szamponów, nie wierze aby one mogły działać takie cuda jakie opisuje producent, dla mnie szampon ma po prostu dobrze oczyszczać, a ten to robił, więc oczywiście też na plus.

Opinia: HIT.



Eveline, Slim Extreme 3D, Termoaktywne serum wyszczuplające
Cena: 16 zł za 250 ml





I na koniec, taki mały smaczek. Otóż to serum kupiłam zaraz po porodzie, kiedy to jeszcze miałam nadzieję że taki kosmetyk jest mi w stanie pomóc wrócić do formy z przed ciąży, a że byłam po cesarskim cięciu ćwiczenia nie wchodziły w grę. No więc capnełam tą pięknie wyglądającą tubkę i poleciałam do domu wypróbować, ogromnie podekscytowana z zamiarem sumiennego smarowania się codziennie tym cudem w kremie wyobrażając sobie jego spektakularne efekty. I naprawdę nie wiem co ja miałam w głowie żeby wierzyć w te wszystkie obietnice producenta, jakaś chyba zaćma umysłu. Ale dobra, wzięłam, wysmarowałam sie iiii... o jasna cholera! Jak to "cudo" zaczęło mnie parzyć to myślałam że oszaleje, skóra zrobiła się zaczerwieniona a ja siedziałam pod kocem i wychodziłam z siebie. Po około 30 minutach pieczenie ustało, a na skórze pozostała taka dziwna warstwa, jakby zaschniętego kleju? Po przejechaniu z paznokciem po skórze warstwa schodziła płatkami, nie szczególnie mi się to uczucie podobało i gdy poszłam to zmyć skóra robiła się śliska, jakby ten produkt się nie wchłonął tylko osadził na skórze. Ale ok, jeszcze kilka dni męczyłam się z tym balsamem ale w końcu poddałam się, uczucie pieczenia było dla mnie nie do zniesienia. A najgorsze było raz, kiedy smarowałam sobie nim uda i nie chcący zajechałam po pachwinach... o ja pierdziele, wtedy wylądowałam z powrotem w wannie...mój chłop miał kupę śmiechu ze mnie, widząc jak się męczę po tym balsamie. Po kilku próbach produkt wylądował w koszu... nigdy więcej go nie użyje. NIGDY! I nie wiem czy po prostu moja skóra jest tak wrażliwa na ten produkt że powodował u mnie taką reakcję czy on taki jest i w sumie sprawdzać tego nie miałam ochoty. Jeśli go macie, lub używałyście dajcie znać :)

Opinia: KIT!




Komentarze